20 08

Bez rzetelnego spisu maszyn każda wycena jest zgadywanką

Kiedy zakład rozważa zmianę lokalizacji, pierwsze pytanie, jakie pada od potencjalnych wykonawców, brzmi zwykle bardzo prosto: co dokładnie trzeba przenieść. Odpowiedź w postaci listy z nazwami urządzeń nie wystarcza. Bez mas, gabarytów, informacji o sposobie posadowienia i o przyłączach nikt nie dobierze sprzętu podnoszącego ani nie oszacuje czasu prac. Efektem są oferty rozbieżne nie dlatego, że firmy różnią się stawkami, lecz dlatego, że każda przyjęła inne założenia.

Inwentaryzacja parku maszynowego jest więc dokumentem handlowym, zanim stanie się dokumentem technicznym. Im jest dokładniejsza, tym mniej miejsca zostaje na pozycje warunkowe w umowie i tym mniejsze ryzyko, że w trakcie prac pojawią się roboty dodatkowe.

Dane, które trzeba zebrać przy każdej maszynie

Podstawą jest masa i wymiary gabarytowe, ale liczy się też rozkład ciężaru. Urządzenie o wysoko położonym środku ciężkości wymaga innego podejścia przy podnoszeniu i innego zabezpieczenia na naczepie niż zwarty korpus obrabiarki. Do tego dochodzą punkty podnoszenia wskazane przez producenta, bo próba zaczepienia zawiesi w przypadkowym miejscu potrafi uszkodzić osłony, prowadnice albo ramę.

Druga grupa informacji dotyczy sposobu posadowienia. Maszyna stojąca na kotwach chemicznych wymaga innego demontażu niż ustawiona na wibroizolatorach czy na płycie fundamentowej. Trzecia grupa to media: rodzaj i przekrój przyłączy elektrycznych, sprężone powietrze, woda, odciągi, instalacje hydrauliczne. Bez tego nowa lokalizacja nie zostanie przygotowana na czas, a maszyna po ustawieniu będzie czekała na doprowadzenie zasilania.

Warto też odnotować to, co formalnie towarzyszy urządzeniu. Dokumentacja techniczno-ruchowa, deklaracje zgodności, protokoły z badań urządzeń podlegających dozorowi technicznemu, kopie programów sterujących i parametrów procesu. Programy i nastawy są szczególnie wrażliwe, bo ich odtworzenie po fakcie bywa dłuższe niż sam montaż mechaniczny.

Trasa wewnątrz obiektu bywa trudniejsza niż trasa po drodze

Częstym zaskoczeniem jest to, że maszyna nie mieści się nie na drodze publicznej, lecz w bramie własnej hali. Inwentaryzacja powinna obejmować także drogę wyjścia z obiektu i drogę dojścia w nowej lokalizacji: szerokości przejazdów, wysokości bram, nośność posadzki, promienie skrętu, obecność progów i studzienek, przebieg instalacji podwieszonych pod stropem.

To samo dotyczy obiektu docelowego. Zdarza się, że urządzenie trafia na miejsce, w którym docelowo ma stać, dopiero po demontażu części ścianek działowych albo po tymczasowym usunięciu fragmentu instalacji. Jeżeli wykryje się to na etapie przygotowania, jest to zaplanowana czynność. Jeżeli w dniu dostawy, jest to przestój.

Kolejność i zależności między maszynami

Linia produkcyjna to nie zbiór niezależnych urządzeń, tylko układ powiązany przenośnikami, sterowaniem i wspólnymi mediami. Inwentaryzacja powinna więc zawierać także mapę zależności: co z czym jest połączone, które urządzenie musi zostać zdemontowane jako pierwsze, a które można wyłączyć dopiero na końcu, bo obsługuje pozostałe. Ta część spisu decyduje o kolejności prac i realnie wpływa na długość przerwy w produkcji.

Przy większych projektach naturalnym rozszerzeniem inwentaryzacji jest przypisanie każdej pozycji do etapu. Wtedy dokument przestaje być listą, a staje się szkieletem harmonogramu, na którym opiera się dalsze planowanie relokacji linii produkcyjnej wraz z podziałem na okna postojowe.

Kto powinien to robić

Najlepsze efekty daje praca w parze: osoba z utrzymania ruchu, która zna specyfikę maszyn i historię ich modernizacji, oraz przedstawiciel wykonawcy relokacji, który wie, jakie dane będą potrzebne przy doborze sprzętu i przy wnioskach transportowych. Sam zakład często pomija informacje, które uznaje za oczywiste, a wykonawca bez wsparcia od środka nie dotrze do wiedzy o przeróbkach wykonanych latami wcześniej.

Inwentaryzacja robiona z wyprzedzeniem ma jeszcze jedną zaletę. Ujawnia urządzenia, których przenoszenie po prostu się nie opłaca, bo koszt demontażu, transportu i ponownego uruchomienia zbliża się do wartości sprzętu. Decyzja o wymianie takiej maszyny podjęta na etapie planowania jest decyzją inwestycyjną. Podjęta w trakcie przenosin, staje się improwizacją.

Pozycjonowanie stron Warszawa