25 09

Zapach ma źródło, którego zwykle nie widać

Nieprzyjemna woń w mieszkaniu rzadko bierze się z powietrza. Powietrze ją tylko roznosi. Cząsteczki zapachowe osiadają na materiałach porowatych i stamtąd są uwalniane przez kolejne tygodnie, niezależnie od tego, ile razy otworzono okno.

Dlatego odświeżacz daje efekt na kilka godzin. Zakrywa woń, ale nie usuwa materiału, który ją magazynuje. Dopiero znalezienie materiału, który zapach magazynuje, pozwala zamknąć temat.

Najczęściej tym materiałem jest tekstylia: dywan, wykładzina, tapicerka kanapy, zasłony i materac. Dalej idą fugi, drewno niezabezpieczone lakierem, płyty meblowe z uszkodzoną okleiną oraz wnętrza sprzętów kuchennych.

Trzy grupy zapachów i inna reakcja na każdą

Postępowanie zależy od pochodzenia woni, bo te same środki przy różnych źródłach działają zupełnie inaczej.

  • Zapachy organiczne: mocz zwierząt, resztki jedzenia, zepsute produkty. Wymagają rozłożenia substancji, nie przykrycia jej perfumą.
  • Zapachy z wilgoci: stęchlizna, pleśń, woń piwniczna. Bez usunięcia przyczyny wilgoci wracają po kilku dniach.
  • Zapachy dymu i spalenizny: papierosowy, po pożarze, po przypalonym garnku. Osadzają się na ścianach i suficie razem z warstwą tłustego nalotu.

Rozpoznanie grupy oszczędza pieniądze. Ozonowanie mieszkania z ukrytą nieszczelnością instalacji wodnej niczego trwale nie załatwi, bo wilgoć pojawi się ponownie.

Kolejność działań, która realnie coś zmienia

Pierwszym krokiem jest lokalizacja. Pomaga tu wyłączenie wentylacji na kilka godzin przy zamkniętych oknach, a potem wejście do mieszkania z zewnątrz. Nos przyzwyczajony do zapachu przestaje go wyczuwać, więc świeże wejście daje najbardziej wiarygodną wskazówkę, w którym pomieszczeniu woń jest najsilniejsza.

Potem sprawdza się kolejno: kosz i zlewozmywak, uszczelka lodówki, filtr zmywarki, syfony, przestrzeń pod meblami kuchennymi, legowisko zwierzęcia, kanapa i materac, wykładzina przy ścianach zewnętrznych. Dopiero przy pustej liście podejrzanych sięga się po metody działające na całe pomieszczenie.

Kiedy nośnikiem okazuje się tkanina, samo wietrzenie nie wystarcza. Zapach tkwi w głębi runa albo w pianie meblowej, a rozpuszczalne resztki trzeba stamtąd wypłukać i odessać. Tym zajmuje się usuwanie i neutralizacja odorów łączące pranie ekstrakcyjne z obróbką pomieszczenia.

Czego lepiej nie robić na własną rękę

Najczęstszy błąd polega na polewaniu plamy dużą ilością płynu. Woda wnika w piankę kanapy albo w podkład wykładziny i schnie tam wolno, więc po kilku dniach do pierwotnego zapachu dochodzi stęchlizna.

Drugi błąd to mieszanie środków. Preparat na bazie podchlorynu i płyn o odczynie kwaśnym nie powinny się spotkać, bo taka mieszanina wydziela drażniące związki. Trzeci: zasypywanie tapicerki sodą na kilka dni. Proszek wchodzi w tkaninę głębiej, niż potem sięga odkurzacz, a przy jasnych materiałach zostawia zacieki.

Kiedy pomaga ozonowanie, a kiedy jest stratą czasu

Ozon utlenia związki zapachowe i sprawdza się przy woni dymu, po zalaniu albo po poprzednich lokatorach. Zabieg wykonuje się w pustym pomieszczeniu, bez ludzi, zwierząt i roślin, a po nim konieczne jest dokładne wywietrzenie.

Ozonowanie nie zastąpi jednak usunięcia źródła. Jeżeli w mieszkaniu stoi materac nasiąknięty moczem albo pod zlewem gnije podkład szafki, zapach wróci po kilku dniach. Sensowna kolejność to: usunięcie nośnika lub jego wypranie, osuszenie, a dopiero na końcu obróbka powietrza. Taką kolejność stosuje sprzątanie domów i mieszkań w Warszawie realizowane przez serwisy zajmujące się jednocześnie praniem tekstyliów.

Mieszkanie po poprzednich lokatorach

Przy przeprowadzce zapach bywa pierwszym, co rzuca się w oczy, choć samo mieszkanie wygląda porządnie. Odpowiada za to nawarstwienie kilku źródeł naraz: dymu, zwierząt, gotowania i wilgoci z pomieszczeń bez okna.

W takiej sytuacji kolejność prac wygląda inaczej niż przy pojedynczej plamie, bo część nośników w ogóle nie zostaje w lokalu.

  1. Usunięcie tekstyliów, których nie zamierza się zatrzymać, razem z dywanami i firanami.
  2. Umycie powierzchni twardych, w tym ścian, sufitu i wnętrz szafek kuchennych.
  3. Kontrola syfonów, kratek wentylacyjnych i przestrzeni za zabudową.
  4. Pranie tego, co zostaje, czyli mebli tapicerowanych i wykładziny.
  5. Obróbka powietrza i wietrzenie, dopiero na tym etapie.

Przy zapachu zwierzęcym sprawdza się dodatkowo listwy przypodłogowe i dolne partie ścian, bo mocz wsiąka w te miejsca i pozostaje tam mimo wymiany podłogi. Bez ich umycia woń wraca po kilku ciepłych dniach.

Najczęstsze pytania

Jak długo utrzymuje się zapach po usunięciu źródła

Przy woni organicznej efekt jest odczuwalny od razu po wypraniu i osuszeniu materiału. Zapach dymu potrafi utrzymywać się dłużej, ponieważ osad pokrywa również ściany i sufit, które wymagają umycia albo pomalowania.

Czy pranie kanapy usuwa zapach zwierzęcia

Pranie ekstrakcyjne wypłukuje z tkaniny rozpuszczalne resztki i sierść, więc woń wyraźnie słabnie. Jeżeli mocz przeszedł do pianki i do spodu konstrukcji, potrzebne bywa dodatkowo osuszanie i preparat rozkładający związki organiczne.

Czy zapach stęchlizny oznacza pleśń

Nie musi, ale jest to sygnał, że gdzieś utrzymuje się podwyższona wilgotność. Zanim sięgnie się po środki zapachowe, sprawdza się ściany zewnętrzne, okolice okien i miejsca za meblami przystawionymi do muru.

Pozycjonowanie stron Warszawa